„To tylko 10 km/h więcej” – tak wielu kierowców tłumaczy niewielkie przekroczenie dozwolonej prędkości. 50 km/h zamiast 40, 60 zamiast 50, a może 110 zamiast 100 km/h. Na liczniku różnica wydaje się niewielka. W rzeczywistości dodatkowe 10 km/h może znacząco zmienić sytuację, szczególnie wtedy, gdy na drodze pojawi się pieszy, rowerzysta, przeszkoda albo samochód, który nagle zahamuje.
Prędkość jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Co istotne, jej znaczenie rośnie znacznie szybciej, niż sugerowałaby sama liczba na prędkościomierzu.
10 km/h więcej – dlaczego to wcale nie jest mała różnica?
Wyobraźmy sobie dwa samochody jadące tą samą drogą. Jeden porusza się z prędkością 50 km/h, drugi z prędkością 60 km/h.
Różnica wynosi zaledwie 10 km/h.
Dla kierowcy może wydawać się niewielka. Jednak samochód jadący 60 km/h w każdej sekundzie pokonuje około 16,7 metra, podczas gdy przy 50 km/h jest to około 13,9 metra.
Oznacza to, że podczas jednej sekundy potrzebnej na reakcję kierowca jadący 60 km/h przejedzie prawie 3 metry więcej.
A przecież kierowca nie zaczyna hamowania w momencie zauważenia zagrożenia. Najpierw musi je dostrzec, zrozumieć sytuację i zareagować.
Przykład: 50 km/h zamiast 40 km/h
Załóżmy, że w mieście obowiązuje ograniczenie do 40 km/h, a samochód jedzie 50 km/h.
Kierowca może pomyśleć, że przekroczenie jest niewielkie. Tymczasem dodatkowe 10 km/h oznacza:
- większą drogę pokonaną podczas reakcji,
- większą energię kinetyczną samochodu,
- dłuższą drogę potrzebną do zatrzymania pojazdu,
- mniej czasu na reakcję na nagłe zagrożenie,
- większe konsekwencje ewentualnego zderzenia.
Szczególnie istotne staje się to w miejscach, gdzie mogą pojawić się piesi – przy przejściach, szkołach, przystankach czy skrzyżowaniach.
60 km/h zamiast 50 km/h – tylko 10 km/h różnicy
To jeden z najbardziej typowych przykładów.
Samochód jadący 50 km/h pokonuje około 13,9 metra w ciągu sekundy.
Przy 60 km/h jest to już około 16,7 metra.
Jeżeli kierowca potrzebuje przykładowo sekundy na reakcję, samochód jadący 60 km/h pokona w tym czasie o około 2,8 metra więcej.
To może być różnica między rozpoczęciem hamowania przed przeszkodą a znalezieniem się już bardzo blisko niej.
W ruchu miejskim kilka metrów potrafi mieć ogromne znaczenie.
A co przy 90 i 100 km/h?
Również poza obszarem zabudowanym różnica 10 km/h nie powinna być lekceważona.
Przy 90 km/h samochód przejeżdża około 25 metrów w ciągu sekundy.
Przy 100 km/h jest to już około 27,8 metra.
Jeżeli kierowca przez sekundę nie podejmie jeszcze hamowania, bo dopiero zauważa zagrożenie, samochód jadący 100 km/h pokona w tym czasie prawie 3 metry więcej.
A gdy dołożymy do tego czas potrzebny na rozpoczęcie skutecznego hamowania, różnica może stać się jeszcze większa.
110 km/h zamiast 100 km/h – prędkość rośnie, a energia jeszcze bardziej
Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy.
Energia kinetyczna samochodu rośnie wraz z kwadratem prędkości.
Oznacza to, że zwiększenie prędkości o 10 km/h nie powoduje jedynie proporcjonalnego wzrostu energii związanej z ruchem samochodu.
Dla przykładu samochód jadący 110 km/h ma około 21 proc. większą energię kinetyczną niż przy 100 km/h, przy założeniu tej samej masy pojazdu.
To bardzo ważna różnica w przypadku gwałtownego hamowania lub zderzenia.
Droga hamowania – tutaj każdy kilometr na godzinę ma znaczenie
Na całkowitą drogę potrzebną do zatrzymania samochodu składają się przede wszystkim:
droga reakcji + droga hamowania.
Droga reakcji zależy między innymi od czasu reakcji kierowcy oraz jego prędkości.
Jeżeli samochód jedzie szybciej, w czasie potrzebnym na reakcję pokonuje większy dystans.
Do tego dochodzi samo hamowanie. Jego skuteczność zależy między innymi od:
- prędkości,
- stanu nawierzchni,
- warunków atmosferycznych,
- stanu opon,
- stanu układu hamulcowego,
- rodzaju pojazdu,
- obciążenia samochodu,
- reakcji i umiejętności kierowcy.
Dlatego nie istnieje jedna uniwersalna droga hamowania dla każdego samochodu i każdej sytuacji.
„Mam przecież dobre hamulce i ABS”
To częsty argument kierowców, którzy uważają, że niewielkie przekroczenie prędkości nie ma większego znaczenia.
Nowoczesne samochody są wyposażone w coraz lepsze systemy bezpieczeństwa. ABS, systemy stabilizacji toru jazdy, wspomaganie hamowania czy systemy awaryjnego hamowania mogą pomóc kierowcy.
Nie zmienia to jednak podstawowej zasady:
system bezpieczeństwa nie jest w stanie anulować praw fizyki.
Jeżeli samochód porusza się szybciej, potrzebuje odpowiedniej przestrzeni i czasu, aby się zatrzymać.
Elektronika może pomóc wykorzystać możliwości pojazdu, ale nie sprawi, że samochód zatrzyma się natychmiast.
10 km/h więcej może oznaczać, że pieszy znajdzie się w zupełnie innej sytuacji
Szczególnie ważny jest temat prędkości w pobliżu pieszych.
Wyobraźmy sobie kierowcę jadącego drogą, przy której znajduje się przejście dla pieszych. Wszystko wydaje się spokojne, aż nagle pieszy wchodzi na jezdnię.
Przy wyższej prędkości kierowca:
- później znajdzie się w miejscu zagrożenia,
- ale jednocześnie podczas reakcji przejedzie większy dystans,
- potrzebuje więcej miejsca na zatrzymanie,
- w przypadku zderzenia może spowodować poważniejsze obrażenia.
Dlatego ograniczenie prędkości nie jest przypadkową liczbą ustawioną na znaku.
Ma ono uwzględniać charakter drogi, otoczenie i potencjalne zagrożenia.
Przekroczenie prędkości o 10 km/h a warunki pogodowe
Jeszcze większy problem pojawia się, gdy droga jest mokra, oblodzona albo zaśnieżona.
Załóżmy, że na danym odcinku obowiązuje 50 km/h. Przy suchej nawierzchni kierowca jedzie 60 km/h i uważa, że „przecież to tylko 10 km/h więcej”.
Jeżeli jednak zaczyna padać deszcz, nawierzchnia staje się śliska, a widoczność spada, ten sam kierowca ma znacznie mniej możliwości poradzenia sobie z nagłym zagrożeniem.
Dlatego bezpieczna prędkość nie zawsze jest równa maksymalnej prędkości dopuszczonej przepisami.
Ograniczenie na znaku to maksimum wynikające z przepisów, a nie obowiązkowa prędkość jazdy.
10 km/h więcej szczególnie niebezpieczne dla początkującego kierowcy
Dla osoby posiadającej wieloletnie doświadczenie różnica kilku kilometrów na godzinę może wydawać się niewielka.
Początkujący kierowca nie ma jednak jeszcze tak dobrze rozwiniętej oceny odległości, prędkości i sytuacji drogowej.
Podczas kursu prawa jazdy trzeba nauczyć się nie tylko prowadzenia samochodu, ale również przewidywania tego, co może wydarzyć się za kilka sekund.
Dlatego w Szkole Nauki Jazdy EXPERT zwracamy uwagę na prawidłowe dostosowanie prędkości do sytuacji na drodze.
Dotyczy to zarówno jazdy po mieście, jak i poza obszarem zabudowanym. Kursant powinien rozumieć, dlaczego w jednym miejscu 50 km/h może być odpowiednią prędkością, a w innym nawet ta sama prędkość może być zbyt wysoka.
Przekroczenie prędkości o 10 km/h – nie chodzi tylko o mandat
Mówiąc o przekraczaniu prędkości, często skupiamy się przede wszystkim na mandatach i punktach karnych.
Tymczasem znacznie ważniejsze jest coś innego.
Każde zwiększenie prędkości zmniejsza margines bezpieczeństwa kierowcy.
10 km/h więcej oznacza krótszy czas na reakcję i większą drogę pokonaną zanim samochód zacznie skutecznie hamować. W przypadku zderzenia oznacza również większą energię, którą musi pochłonąć pojazd, infrastruktura lub uczestnik zdarzenia.
Dlatego nie warto myśleć:
„To tylko 10 km/h”.
Znacznie lepiej pomyśleć:
„Czy naprawdę potrzebuję jechać szybciej, skoro za chwilę może wydarzyć się coś nieprzewidzianego?”
Bezpieczna prędkość to nie zawsze prędkość maksymalna
Dobry kierowca nie powinien jechać cały czas z prędkością równą limitowi.
Prędkość należy dostosować do:
- natężenia ruchu,
- widoczności,
- pogody,
- stanu nawierzchni,
- liczby pieszych i rowerzystów,
- rodzaju drogi,
- sytuacji na skrzyżowaniach,
- własnych umiejętności i doświadczenia.
Na pustej, suchej drodze poza obszarem zabudowanym sytuacja będzie zupełnie inna niż podczas deszczu, po zmroku i w pobliżu przejścia dla pieszych.
Nauka jazdy to nauka odpowiedzialnego podejmowania decyzji
Prawo jazdy nie powinno być traktowane wyłącznie jako dokument pozwalający prowadzić samochód.
Najważniejsze jest zdobycie umiejętności prawidłowej oceny sytuacji i podejmowania decyzji, które zwiększają bezpieczeństwo.
Podczas kursu w Szkole Jazdy EXPERT przyszły kierowca uczy się nie tylko wykonywania podstawowych manewrów, ale również obserwacji drogi, przewidywania zagrożeń i dostosowania sposobu jazdy do aktualnych warunków.
Ma to znaczenie zarówno podczas egzaminu, jak i później – podczas codziennej jazdy po Tarnowskich Górach, Radzionkowie, Bytomiu i okolicznych miejscowościach.
Podsumowanie
10 km/h więcej może wydawać się niewielką różnicą, ale na drodze każdy dodatkowy kilometr na godzinę ma znaczenie.
Przy 50 km/h samochód w ciągu sekundy pokonuje około 13,9 metra, a przy 60 km/h już około 16,7 metra. Przy 90 km/h jest to około 25 metrów, a przy 100 km/h prawie 28 metrów.
Do tego dochodzi zwiększona energia kinetyczna i dłuższa droga potrzebna do zatrzymania pojazdu.
Dlatego warto pamiętać, że bezpieczna jazda nie polega na tym, aby zawsze jechać tak szybko, jak tylko pozwalają przepisy. Dobry kierowca potrafi dostosować prędkość do sytuacji i zostawić sobie odpowiedni margines bezpieczeństwa.
Czasem różnica między bezpiecznym zatrzymaniem a wypadkiem naprawdę może wynosić zaledwie kilka kilometrów na godzinę.
