Oznaczenia E5/E10 oraz B7/B10 wyglądają jak szyfr, ale informują o zawartości biokomponentów i tym, czy paliwo jest właściwe dla Twojego silnika. W upały dochodzą tematy parowania, rozszerzalności cieplnej i ryzyka „dolewania po kliknięciu”. Poniżej dostajesz krótki przewodnik: co wybrać do benzyny i diesla, jak tankować w wysokich temperaturach oraz jakich błędów unikać, by nie zapłacić dwa razy.
Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z dalszą częścią artykułu!
Oznaczenia w skrócie
E5 i E10 to benzyny z odpowiednio do 5% i do 10% bioetanolu; 95/98 to liczba oktanowa. B7 i B10 oznaczają olej napędowy z do 7% i do 10% biokomponentów. Zasada pierwsza: tankuj to, co dopuszcza producent — sprawdzisz na klapce wlewu albo w instrukcji.
Starsze “benzyniaki” częściej wymagają E5 (nierzadko 98), nowsze akceptują E10 bez problemu. Diesle w Polsce powszechnie jeżdżą na B7 i B10, ważniejsza jest jakość stacji niż sama cyferka. Gdy masz wątpliwość, wybierz wariant „bezpieczniejszy” dla Twojego modelu, a nie tańszy o kilka groszy.
Polecamy też: Na czym polega jazda na suwak? Kto ma pierwszeństwo?
Benzyna — E5 czy E10 w praktyce
Jeśli producent dopuszcza oba, E10 bywa bardziej ekonomicznym wyborem na co dzień, choć w niektórych autach może minimalnie podnieść spalanie. Przy dużym obciążeniu, podróży autostradą z pełnym bagażem i w wysokich temperaturach rozsądnie jest rozważyć E5 98, bo zapewnia stabilniejsze warunki spalania.
Auta rzadko używane lepiej „trzymać” na paliwie z mniejszą zawartością bioetanolu, który mniej chłonie wilgoć. Instalacja LPG nie zwalnia z wymagań co do jakości benzyny rozruchowej. Pomyłka paliwa? Nie odpalaj silnika, wezwij pomoc i wypompuj zawartość zbiornika. Koszt reakcji natychmiast jest niższy niż napraw później.
Diesel — B7 czy B10 i codzienne nawyki
Różnice eksploatacyjne między B7 i B10 są w praktyce niewielkie, o ile tankujesz na sprawdzonej stacji i dbasz o układ paliwowy. Kluczowe jest niedolewanie „pod korek” po pierwszym odbiciu pistoletu — przepełnianie może zalewać układ odpowietrzania i powodować wycieki.
W upały nie zostawiaj auta długo z minimalną ilością paliwa — pompa lubi mieć chłodzenie i smarowanie. Jeśli planujesz dłuższy postój samochodu, zatankuj do co najmniej połowy, ograniczysz skraplanie wilgoci. Zawsze zamykaj korek z wyczuwalnym kliknięciem i pilnuj uszczelki. Opary paliwa w kabinie to sygnał do przeglądu, nie do ignorowania.
Zobacz również: Czy za sterowanie motorówką pod wpływem alkoholu można stracić prawo jazdy?
Upały przy dystrybutorze — dobre nawyki i czerwone flagi
- Tankuj rano lub wieczorem, nie dobijaj po „kliknięciu” — nie rozpędzaj strumienia na maksa bez potrzeby, a w kolejce przygotuj metodę płatności, by skrócić czas nasłonecznienia auta.
- Trzymaj czystość okolicy wlewu — nie lej po lakierze, a po rozlaniu natychmiast wytrzyj — sprawdzaj zgodność oznaczeń na rękojeści i dystrybutorze, zanim wsadzisz pistolet.
- Nieczytelne etykiety, brak oznaczeń E/B — „promocyjne” dodatki bez danych technicznych oraz silny zapach oparów przy wielu stanowiskach to powód, by zmienić dystrybutor lub stację.
- Jeżeli wlałeś nie to, co trzeba — nie uruchamiaj silnika — wezwij lawetę i ratuj układ, zanim dojdzie do kosztownych uszkodzeń.

Zobacz również:
Szkoła Nauki Jazdy Kalety: https://share.google/HnwG3IOR8dXzCOhJJ
Nauka Jazdy Zabrze: https://share.google/DooMR0EfQacw3gobO

