Prawo jazdy wczoraj i dziś

8 listopada 2021

Z racji zbliżającego się święta niepodległości przyjrzymy się historii przepisów ruchu drogowego oraz kursów prawa jazdy w Polsce.

Razem z powstaniem pierwszego samochodu okazało się że jego kierowanie wymaga więcej wiedzy i umiejętności niż powozów konnych, dlatego też powstało wtedy pierwsze na świecie prawo jazdy, a dokładniej zezwolenie wystawione w 1888 roku dla pioniera motoryzacji Karla Friedricha Benza. Natomiast pierwsze uprawnienia do kierowania pojazdami oraz pierwsze przepisy ruchu drogowego w Polsce powstały w 1918r.

W tym też roku powołane zostały komisje egzaminacyjne, w komisjach tych zasiadali członkowie automobilklubów, wojskowi oraz miłośnicy motoryzacji.

Kandydat który zdał egzamin otrzymywał prawo jazdy które było w formie zielonej książeczki z podstawowymi danymi kierowcy, datą otrzymania uprawnień oraz co ciekawe podstawowymi zasadami jakimi powinien był się kierować automobilista.

Ciekawym jest również że pierwsza ustawa prawo o ruchu drogowym miała 6 stron (dzisiejsza ma 181 stron). 

W tamtych czasach o prawo jazdy mogły ubiegać się osoby które ukończyły 18 lat, były zdrowe oraz umiały biegle pisać i czytać po polsku. Kandydat na kierowcę musiał odbyć 6 miesięczną praktykę w warsztacie samochodowym oraz przez 3 miesiące uczyć jazdy samochodem. Z tych wymogów zwolnieni byli jedynie posiadacze samochodu, ale i tak musieli oni potwierdzić swoje umiejętności przed komisją egzaminacyjną.

W latach 20 nastał rozkwit szkół jazdy, na rynku zaczęły się pojawiać prywatne szkoły prowadzone przez emerytowanych wojskowych, miłośników motoryzacji oraz członków automobilklubów. Jedną z najpopularniejszych szkół jazdy w tamtym czasie była szkoła założona przez Stowarzyszenie Młodzieży Chrześcijańskiej. Na przykładzie tej szkoły można wskazać też jak wysoki poziom miały egzaminy na prawo jazdy w latach 20.  W pierwszym roku działalności tej szkoły uprawnienia do kierowania dostało 241 absolwentów, natomiast rozpoczęło kurs 1500.

W latach 30 postęp motoryzacyjny był coraz większy, przez co niestety na rynku pojawiło się dużo szkół jazdy reprezentujących niski poziom szkolenia. Skutkowało to zwiększoną liczbą wypadków oraz zauważalną na drogach brawurą. To właśnie w latach 30 powstało do dziś używane powiedzenie „pirat drogowy”, karą za łamanie przepisów ruchu drogowego było osadzenie na 3 dni w areszcie oraz umieszczenie w gazecie imienia i nazwiska popełniającego wykroczenie kierowcy.

Niestety wybuch II wojny światowej mocno zahamował rozwój motoryzacji, aby ta ponownie wróciła po wojnie i rozwinęła się przez lata do formy jaką widzimy dzisiaj na naszych drogach.